Prosto do rzeczy

Warsztat pomysły projekty

Łódź, Widzew hala po zakładzie tekstylnym

Zszywacz tapicerski pneumatycznykompresor, zszywki i bezpieczeństwo

Przez pierwsze lata obijałem meble ręcznym zszywaczem. Nadgarstek pamięta to do dziś. Pneumatyczny zmienił moją pracę bardziej niż jakakolwiek inna maszyna, ale wymaga kompresora, trochę wiedzy i szacunku.

Pisze 5 min czytania

Pneumatyczny zszywacz tapicerski na tkaninie obiciowej

Obicie jednego krzesła to kilkadziesiąt, czasem ponad sto zszywek. Fotel to kilkaset. Ręcznym zszywaczem po całym dniu takiej pracy miałem dłoń jak po kopaniu rowu, a pod koniec dnia zszywki wchodziły coraz płycej, bo nie miałem już siły docisnąć. Na twardej bukowej ramie ręczny zszywacz poddaje się szybciej niż człowiek.

Pierwszy zszywacz pneumatyczny kupiłem jeszcze w garażu. Do dziś pracuję na następcy tamtego. Oto, co trzeba wiedzieć, zanim się go kupi.

Dlaczego pneumatyczny, a nie elektryczny

Zszywacze elektryczne i akumulatorowe są, i do okazjonalnej pracy w domu wystarczą. W pracowni, gdzie strzela się setki zszywek dziennie, pneumatyczny wygrywa: jest lekki, bo nie ma w nim silnika ani akumulatora, strzela szybko, równo i z powtarzalną siłą. Dłoń go nie czuje po całym dniu. Jest też prosty w budowie i łatwy w naprawie.

Wadą jest kompresor, wąż i hałas. Do tego jeszcze za chwilę.

Zszywki

W tapicerce najpopularniejszy jest system zszywek oznaczanych jako typ 80: cienki drut, szeroki grzbiet, długości od kilku do kilkunastu milimetrów. Cienki drut nie rozrywa tkaniny i nie rozłupuje drewna ramy, a szeroki grzbiet dobrze trzyma materiał. Zanim kupisz zszywacz, sprawdź, jakie zszywki przyjmuje, i czy łatwo je dostać w twojej okolicy. Zszywacz na egzotyczny typ zszywek to kłopot przy każdym zamówieniu.

Długość dobieram do materiału i ramy:

  • Tkanina na sklejkę siedziska: krótsze, około 6-8 mm.
  • Tkanina na litą ramę z grubszą warstwą materiału pod spodem, na przykład z taśmą i owatą: 10-12 mm.
  • Taśmy pasowe, juta, mocowanie sprężyn: dłuższe, 12-16 mm, bo tam siły są największe.

Za długa zszywka w cienkiej listwie przejdzie na wylot albo rozłupie drewno. Za krótka wypadnie przy pierwszym naciągu.

Kompresor: nie potrzebujesz wielkiego

Zszywacz tapicerski zużywa mało powietrza na strzał. Do jednego zszywacza wystarcza mały kompresor ze zbiornikiem około 24-50 litrów. U mnie stoi olejowy 50 l, bo czasem podłączam też pistolet do przedmuchiwania. Kompresor bezolejowy jest lżejszy i nie wymaga pilnowania oleju w sprężarce, ale zwykle jest głośniejszy.

Między kompresorem a zszywaczem daję zawsze trzy rzeczy:

  • Reduktor z manometrem, żeby ustawić ciśnienie robocze. Większość zszywaczy tapicerskich pracuje w zakresie kilku barów, zwykle 4-7, ale zawsze sprawdzam instrukcję konkretnego modelu.
  • Filtr z odwadniaczem, bo w sprężonym powietrzu jest woda, a woda w zszywaczu oznacza rdzę i zacięcia.
  • Szybkozłącze, żeby jednym ruchem odłączyć narzędzie.
Mały kompresor powietrza w kącie warsztatu

Ciśnienie ustawiam na ścinku

Zanim zacznę obijać, strzelam kilka zszywek w ścinek tego samego drewna, z kawałkiem tej samej tkaniny. Zszywka powinna wejść równo z powierzchnią, nie wystawać i nie przebijać tkaniny głęboko w drewno. Jeśli wystaje, podnoszę ciśnienie o pół bara. Jeśli przebija materiał i zostawia dziurę, obniżam.

Za wysokie ciśnienie to nie tylko dziury w tkaninie. To też szybsze zużycie zszywacza i większy odrzut. Ustawiam zawsze najniższe ciśnienie, przy którym zszywki wchodzą dobrze.

Konserwacja, której nikt nie robi

  • Olej. Większość zszywaczy pneumatycznych wymaga kilku kropli oleju do narzędzi pneumatycznych, wpuszczonych do przyłącza powietrza na początku dnia pracy. Nie oleju silnikowego, nie oleju do maszyny do szycia. Są też modele bezolejowe i wtedy oleju się nie daje, bo można zniszczyć uszczelki. Instrukcja powie ci, który masz.
  • Kondensat. Kompresor zbiera wodę na dnie zbiornika. Spuszczam ją zaworem na dole regularnie, u mnie co kilka dni pracy, latem częściej. Pierwszy kompresor, jaki miałem, zardzewiał od środka, bo nie wiedziałem, że to trzeba robić.
  • Magazynek. Zszywki ze zgiętymi nóżkami wyrzucam, zamiast wciskać je na siłę. Jedna krzywa zszywka potrafi zablokować cały magazynek.

Bezpieczeństwo, bo to jest broń

Zszywacz pneumatyczny wbija metal w twarde drewno z dużą siłą. Traktuję go jak narzędzie, które może zrobić krzywdę, bo może. Moje zasady:

  • Okulary ochronne zawsze. Zszywka trafiająca w stary gwóźdź albo twardy sęk potrafi odbić i polecieć w każdą stronę. Raz odbiła mi się od starej pinezki w ramie i trafiła w szybkę okularów. Od tamtej pory nie zdejmuję ich nawet „na chwilę”.
  • Nigdy w stronę człowieka, nawet dla żartu i nawet przy odłączonym wężu. Nawyk jest ważniejszy niż ten jeden raz.
  • Palec z dala od spustu przy przenoszeniu. Chodzę ze zszywaczem trzymanym za rękojeść, palec wyprostowany na obudowie.
  • Druga ręka z dala od nosa zszywacza. Przy naciąganiu tkaniny kusi, żeby przytrzymać ją palcami tuż obok miejsca strzału. Cienka tkanina i cienka listwa to zszywka w palcu. Widziałem to u kolegi z zakładu meblowego, skończył z opatrunkiem w przychodni.
  • Odłączam powietrze przed czyszczeniem, przed usuwaniem zacięcia i przed odłożeniem narzędzia na dłużej.
  • Ochronniki słuchu. Nie tyle dla zszywacza, ile dla kompresora, który w małym pomieszczeniu potrafi być naprawdę głośny. W hali odsunąłem go do kąta za ściankę, o której pisałem w tekście o urządzaniu warsztatu.

Jeśli zszywacz ma przełącznik trybu strzału, do tapicerki używam trybu pojedynczego, sekwencyjnego: najpierw docisk, potem spust, jeden strzał. Tryb ciągły, w którym przytrzymany spust strzela przy każdym dotknięciu, jest szybszy, ale łatwiej o przypadkowy strzał.

Kiedy zszywki nie wchodzą

Najczęstsze problemy i ich przyczyny, z mojej praktyki:

  • Zszywki wystają na twardej ramie: za niskie ciśnienie albo za długie zszywki do tego drewna.
  • Zszywacz strzela pusto: kończą się zszywki albo popychacz magazynka jest zablokowany.
  • Z przyłącza syczy powietrze: zużyte uszczelki albo nieszczelne szybkozłącze.
  • Zszywacz słabnie w trakcie dnia: kompresor nie nadąża albo wąż jest za długi i za cienki.

Czy warto na start

Jeśli tapicerujesz jedno krzesło na rok, nie. Wystarczy dobry ręczny zszywacz i młotek tapicerski. Jeśli planujesz obijać meble częściej, zwłaszcza na ramach z twardego drewna, pneumatyczny zwróci się w zdrowiu nadgarstka szybciej niż w pieniądzach. A kiedy już go masz, obicie siedziska z nową pianką, taką jak opisywałem przy wyborze pianki tapicerskiej, to kwestia kilku minut, a nie kwadransa walki z nadgarstkiem.

Dalej w dziale Narzędzia i maszyny

Warto przeczytać

Cały dział